Czarna Mańka w legendzie miejskiej

Kiedy miasto staje się naprawdę miastem? Kościół, rynek, ratusz i prawo magdeburskie nie wystarczą. Potrzebna jest legenda miejska. Chociaż jedna. Na przykład o Czarnej Mańce. Mańka musi być piękna. Powinna też być z przedmieścia, a nie z jakiegoś nudnego centrum. A dalej to już tylko warianty. Krakowska Mańka, to znaczy, przepraszam, „Królowa Przedmieścia”, oprócz tego, że piękna jest też dobrą, cnotliwą, prostolinijną kobietą. I lokalną szowinistką:
Nie chcę męża mieć z Poznania bo każdy głuptasek,
A Warszawiak jeszcze by mnie puścił gdzie na pasek
Lwowiak ślamazarny, o niego nie stoję!
Tylko do Krakusa bije serce moje
Co innego Czarna Mańka z Warszawy, godna pożądania, magnetyczna i chaotyczna:
Miłość obłędną i zawrotną siała,
Była uliczną, taką bo i cóż,
Durzy się w Mańce Woli pół bez mała,
Niejeden o nią zakrwawił się nóż.
Jest też Mańka z Odessy, która zwąchała się z jednym psem i źli chłopcy, zgodnie z balladowymi regułami, musieli ją pożegnać na zawsze:
Niedaleko w lesie jest mogiła mała
Skryta pośród gąszczu starych drzew
Tam swą biedną Murkę banda pochowała
A po Murce został tylko śpiew
Jeśli spotkacie Mańkę w swojej dzielnicy, na swoim osiedlu, opowiedzcie, spiszcie legendę. Stworzycie miasto.

Legendarna lekturka:
Mark Barber, Legendy miejskie, Warszawa 2007
Konstanty Krumłowski, Królowa przedmieścia, Kraków, 1991
Krakowski Szlak Kobiet. Przewodniczka po Krakowie emancypantek, tom III, red. Ewa Furgał, Kraków 2011
Śpiewnik rajdowy Dziubieńce ukochanej…, Tarnów 1992
Bronisław Wieczorkiewicz, Warszawskie ballady podwórzowe. Żonie mojej Natalii, Warszawa 1971

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s