Kolędy na trudne czasy

Czarny Zenek kontynuuje przegląd kolęd podwórkowych. W trudnych czasach na kolędową nutę tworzone były przez mieszkańców Warszawy własne teksty o aktualnych sprawach.  Często były to teksty publicystyczne i satyryczne,  które z humorem opisywały ludzi i zdarzenia z lokalnego świata.
Mieszkańcy, którzy otwierali drzwi warszawskim szopkarzom mogli wysłuchać kolędowych wykonań poświęconych na przykład problemom mieszkaniowym. W kolędach podwórzowych pojawiały się również teksty poświęcone sprawom rodzinnymi, w tym archetypicznej relacji między między zięciem a teściową. Dobrym przykładem takiej twórczości jest poniższa kolęda na melodię Przybieżeli do Betlejem pasterze:

KOLĘDA ZIĘCIA

Znałem zięcia, co był dobry, w to wierzę,
Bo z teściową razem klepał pacierze,
Mył garnki i szorował,
Podłogi froterował aż miło, aż miło.
(…)
Więc i teraz strojąc wdzięczną swą minę
Kazała mu kupić świeczek, choinę,
Dwie dychy złotych dała
I z domu go wygnała na plac Kercelego

Przyleciał zięć na Kercelak aż zgrzany –
Kupić chojak dla teściowej kochanej,
Lecz spotkał znajomego,
Więc wdepli na jednego małego, małego
(…)
Oszczędzimy czytelnikowi cytowania finału tej historii  – reakcji teściowej po powrocie zięcia…
Zainteresowanych drastycznymi szczegółami odsyłamy do książki B. Wieczorkiewicza: Warszawskie ballady podwórzowe. Pieśni i piosenki warszawskiej ulicy, Warszawa 1971.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s