Jazz kontra dyscyplina pracy, czyli słowo o bikiniarzach

Bikiniarze, którzy pojawili się w Polsce na przełomie lat 40 i 50 XX wieku  są uważani za pierwszą polską subkulturę. (Pojawia się pytanie kim były przedwojenne lwowskie baciary, czy krakowskie antki). Nazwa tej subkultury pochodzi od krawatów typu „bikini”, kojarzonych z atolem Bikini w Archipelagu Marshalla, gdzie w latach 40 i 50 XX wieku Stany Zjednoczone przeprowadzały próby atomowe. Bombowe wrażenie wywierał na pewno wielobarwny motyw atomowego grzyba lub  wizerunek atolu, w postaci wyspy z palmą, który często ozdabiał ich krawaty. Pojawiały się na nich również własnoręcznie kolorowane nagie panie, małpy, palmy i gady. Bogata kolorystyka charakteryzowała również skarpetki widoczne pod wąskimi, przykrótkimi spodniami. Spodzień bywał tak ciasny, że aby go włożyć korzystano z wazeliny lub wciskano go „na mokro” z użyciem mydła. Bikiniarzy charakteryzowała też fryzura tzw. „plereza”, charakteryzująca się wysokim zaczesem z przodu i tyłem opadającym na ramiona. Na zachodzie ten fryz nazywano „kaczym kuprem” (DA). Bikiniarki (mandolinistki, kociaki) nosiły wąskie spódnice z głębokimi rozcięciami, fryzury „na chłopczycę” , „koński ogon” lub żeńską plerezę (tzw. bobo).  Poniżej obraz bikiniarzy w komunistycznej propagandzie z  lat 50 XX wieku


Więcej o bikiniarzach: Bikiniarzy (bażantów, dżollerów, figusów, fagasów) cechowała fascynacja zachodnią, zwłaszcza amerykańską kulturą. Ich wygląd miał odwzorowywać amerykański fason, a muzyczne fascynacje wiązały się z jazzem, zwłaszcza boogie-woogie i bebopem . W stalinowskich czasach zamiłowanie do jazzu i amerykańskiej kultury miało wymiar polityczny i  było traktowane jako zagrożenie dla politycznego systemu. We wczesnych  latach 50  XX wieku prowadzono w Polsce nagonkę na młodych ludzi podejrzanych o bikiniarstwo, traktując ich jako „zakapturzonych wrogów ustroju”, „coca-cola-boracjonistów”, a nawet „przysięgłych zwolenników Mikołajczyka”. Milicja, czy ochotnicze komunistyczne bojówki Związku Młodzieży Polskiej, polowały na „bażantów” – obcinali im krawaty, starannie wykonane fryzury, często dochodziło do pobić. Bikiniarzom-studentom groziło wydalenie z uczelni.
Bikiniarzy często utożsamiano z chuliganami, których można uważać za jedną z pierwszych polskich subkultur.  O ile symbolem bikiniarza był krawat „bikini”, „naleśnik” (charakterystyczna czapka) oraz fryzura „na jaskółkę” (tzw. mandolina) to atrybutami chuligana stały się golf, czapka „oprychówka” i fryzura na „Fanfana”.
Mimo egzotycznego, jak na peerelowskie warunki, wyglądu i stylu życia, bikiniarze nie byli zjawiskiem lokalnym. Wpisywali się w globalny nurt. W tym lub we wcześniejszym czasie można było zaobserwować  subkultury o podobnym wyglądzie i gustach muzycznych. Byli to między innymi styladzy (Związek Radziecki), potapka (Czechosłowacja), zazous (Francja), malagambiści (Rumunia), spivs (Wielka Brytania), rude boys (Jamajka), bodgies widgies (Australia, Nowa Zelandia).
Bliskim, europejskim  prototypem była francuska subkultura
zazous, której warto poświecić osobny rozdział.  Sięgając do głębszych korzeni dochodzimy do tak zwanego stylu „zoot suit„, który pojawił się wśród czarnoskórej i latynoskiej ludności Stanów Zjednoczonych (tzw. pachucos, tudzież chicanos). Lokalną ciekawostką jest fakt, że  na krakowskim Podgórzu możnabyło spotkać Cyganów noszących się po dżollersku.
Nie wdając się w szczegółową analizę podobieństw i różnic można powiedzieć, że polska młodzież ubierała się tak jak wyobrażała sobie amerykański szyk, szukając własnej, nieskrępowanej formy ekspresji, nie przystającej do wzorców lansowanych przez Polskę Ludową. Bikiniarski styl życia nie ograniczał się do dużych polskich miast. Bażantów można było spotkać też w mniejszych miejscowościach, jak Sosnowiec, Maszew Duży, Karolewo, Krapkowice, Siewierz, Oleśnica Śląska, Stalowa Wola, Siedlce, a także na wsi, jak na przykład Olrzeszowice w powiecie Niemodlińskim.

W okresie późnej Odwilży bikiniarski styl stracił w Polsce smak zakazanego owocu i subkultura zaczęła znikać.

Inspiracje:

M. Chłopek, Bikiniarze. Pierwsza polska subkultura, Warszawa 2005
D. Rozburski, Bikiniarz – chuligan, demoralizator, czy może buntownik walczący z systemem komunistycznym , 23 Wrzesień 2009, 10:56.

 

Otoczenie nazywało bikiniarzy również „figusami” („fagasami”) oraz „bażantami” (od barwności stroju), a w Krakowie „dżolerami”, prawdopodobnie od słowa jolly – podochocony, wesoły. Wymieniona w tytule  nazwa tej subkultury pochodzi od krawatów typu „bikini”, kojarzonych z atolem Bikini w Archipelagu Marshalla, gdzie w latach 40 i 50 XX wieku Stany Zjednoczone przeprowadzały próby atomowe[1]. Symboliczny wizerunek atolu, w postaci wyspy z palmą, był ulubioną ozdobą krawatów dżolerów.


[1] Historia prób atomowych na atolu Bikini www.bikiniatoll.com, 20 IV 2004r.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s